Dnia 27 czerwca 1907 roku oficjalnie powołano do życia Czeladzką Straż Ogniową Ochotniczą, pod którą to pierwotnie nazwą rozpoczęła swoją działalność jedna z najstarszych i najbardziej zasłużonych dla społeczeństwa organizacja-Stowarzyszenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Czeladzi. Założycielem a zarazem jej pierwszym prezesem był

ksiądz Bolesław Pieńkowski.
Już na początku dysponowali, następującym sprzętem: 4 drabiny hakowe, 3 drabiny zwykłe, drabiną gonciarska, wysuwaną trzyprzęsłową, 4 żelazne czterokołowe beczkowozy o pojemności 800 litrów oraz całkowite umundurowanie i uzbrojenie dla 120 członków.

Mieszkańcy ofiarowali Straży plac nad rzeką Brynicą pod budowę strażnicy, która wspólnym wysiłkiem i ofiarną pracą strażaków stanęła już jesienią 1908 r., zaś na początku 1909 r. wybudowano wspinalnię. Na popisach strażackich podczas Wystawy Rolniczo-Przemysłowej w Częstochowie w dniu 12 września 1909 r. straż czeladzka pod dowództwem naczelnika Jana Skowrona zdobyła srebrny medal. I drugi raz w dniach 29-30 czerwca 1912 r., jak również na ćwiczeniach konkursowych zajęła pierwsze miejsce pod komendą Antoniego Żyłki.
W latach 1907-1913 straż wyjeżdżała do gaszenia pożarów 54 razy, nierzadko spiesząc z pomocą okolicznym wioskom i osadom. W latach tych straż poza pracami organizacyjnymi, ćwiczeniami i gaszeniem pożarów, znajdowała czas na prace oświatowe i kulturalne. Na scenie dobudowanej do wspinalni w okresie letnim urządzano pod gołym niebem przedstawienia, widowiska oraz dawano koncerty. Straż posiadała własną orkiestrę, której przewodniczył Hanak.

Po wybuchu I-szej wojny światowej i wycofaniu się z miasta okupantów rosyjskich, straż w dniu 1 sierpnia 1914 roku o godzinie 22:00 objęła w mieście służbę bezpieczeństwa, pełniąc ją do czasu powołania Straży Obywatelskiej.

23 lipca 1916 r. Zarząd Straży powołał do życia Oddział Straży na KWK „Saturn”. Prowadzenie zespołu powierzył Romualdowi Hercholdowi.

7 września 1917 roku Straż czeladzka obchodziła 10-lecie swego istnienia. Ze względu na trwającą wojnę, jubileusz uczczono jedynie nabożeństwem w kościele. Zakupiony na jubileusz 10-lecia sztandar Straży poświęcono dopiero 19 maja 1918 roku.

W listopadzie 1918 roku pod kierownictwem Zygmunta Kotarskiego, Nikodema Matli i Antoniego Żyłki strażacy w obecności późniejszego premiera rządu polski gen. Sławoja Składkowskiego rozbroili Niemców. Euforia i radość z odzyskania niepodległości nie miała granic. Niemców rozbrajały także inne organizacje działające w tym czasie w mieście.

Kiedy nadszedł rok 1920 trwała wojna polsko-bolszewicka. 14 lipca 1920 r. na zebraniu otwartym pod przewodnictwem Grzegorza Sadowskiego postanowiono ze wszystkich sił bronić ojczyzny. Kilkudziesięciu członków straży wyjechało na front, wielu wstąpiło do Komitetu Obrony Państwa, pozostali do straży obywatelskiej. Od 1914 do 1921 roku straż wyjeżdżała do pożarów 53 razy. Po zwycięskiej wojnie, na I-szym Ogólnopaństwowym Zjeździe Straży Pożarnych odbytym w dniach 8-9 września 1921 r. w Warszawie powołano Ogólny Związek Straży Pożarnych RP. Delegacja straży czeladzkiej liczyła 16 osób i brała aktywny udział w przebiegu Zjazdu.

W dniach 26-29 czerwca 1927 roku odbywał się z kolei III-ci Ogólnopaństwowy Zjazd Straży Pożarnych w Poznaniu. Na zjeździe tym Straż czeladzka spisała się bardzo dobrze. Zdobyła w konkursowych ćwiczeniach pierwszą nagrodę-proporczyk GZSP. Radość niestety zmieniła się w smutek, ponieważ w ostatnim dniu zjazdu zginął tragicznie członek czeladzkiej Straży Walenty Olechowski. Jego uroczysty pogrzeb odbył się 30 czerwca w Czeladzi. Nad jego trumną przemawiało wielu dostojnych gości. Szkoda, że jego imieniem dotąd nie nazwano ani jednej ulicy w mieście. Bohaterów w służbie społecznej i narodowej nie wolno zapominać.

W roku 1927 stan kasy Straży zamykał się sumą 69 642,65 złotych. Straż liczyła 120 członków czynnych. Ćwiczeń normalnych odbyto 23, konkursowych 39, 2 razy stawano do zawodów. Do pożarów wyjeżdżali 7 razy. Urządzono 6 zabaw i majówek, zorganizowano 12 uroczystości.

Straż się rozrastała, powiększała aż zaistniała potrzeba wybudowania nowoczesnej strażnicy. Już w 1924 roku powołano specjalny komitet budowy w składzie: dyrektor J. Raźniewski, burmistrz Antoni Rączaszek, Nikodem Mydla i Grzegorz Sadowski. W 1929 roku w miejscu dawnej strażnicy wzniesiono duży, okazały budynek-dwupiętrowy gmach oraz strażnicę. Koszt budowy wyniósł 340 000 zł. Zaciągnięto pożyczkę w KKO w Będzinie i w Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie. W dolnych kondygnacjach strażnicy znalazła się obszerna remiza na sprzęt strażacki, mieszkanie dwu izbowe dla stróża, świetlica, pokój dla potrzeb orkiestry, także pokoje dla Zarządu i sekretariat. Od strony ulicy Parkowej znajdował się hol z podwójnymi schodami wiodącymi na salę teatralną mogącą pomieścić 500 osób. W 1930 roku sala ta została oddana w dzierżawę na prowadzenie kina „Uciecha”. Była też wykorzystywana na przedstawienia teatralne i wieczornice, akademie z okazji różnorodnych świąt państwowych. Gmach był atrakcją miasta. Straż przystąpiła także do zmotoryzowania własnego oddziału i wyposażenia w nowoczesne środki przeciwpożarowe jak auto pompy i inne.

W 1930 roku powołano żeński oddział samarytański liczący 16 kobiet. Częściowo został on włączony do sekcji sceniczno-rozrywkowej. Dano wiele dochodowych przedstawień. Kierownikiem tej grupy był Stanisław Nowacki.

Obok remizy strażackiej powstał obszerny park im. T. Kościuszki. Straż w tym parku organizowała zabawy z orkiestrą, loterię fantową, z wyścigami a także święta państwowe. Do Straży garnęła się młodzież. Praca straży kontynuowana była głównie w dwóch kierunkach: samarytańsko-pożarniczej i kulturalno-oświatowej służąc dobru społecznemu.

Straż czeladzka do czasu wybuchu II-giej wojny światowej w swej historii ma piękne i chwalebne karty, pełne ogromnej pracy, ofiarności i patriotyzmu. Aby je wszystkie opisać musiałaby powstać książka. A czeladzcy strażacy ratowali kopalnię „Paryż” w Dąbrowie Górniczej, uczestniczyli w dziesiątkach innych akcji.

Z chwilą wybuchu II-giej wojny światowej naczelnikiem Straży był społecznik, patriota, człowiek wielkiej odwagi, o szerokich horyzontach myślowych Nikodem Madla. Widząc okupację niemiecką, ale nie zagładę wolności narodu polskiego, ukrył sztandar straży, proporzec, księgę pamiątkową i inne wartościowe dla Straży przedmioty. Paliwo rozdał potrzebującym i polecił strażakom trwać na dotychczasowych posterunkach. Niemcy strażnicę zamienili na „deutscheshaus”, a strażaków zmusili do posłuchu.

Po ucieczce okupanta 18 lutego 1945 roku odbyło się walne zebranie, na którym postanowiono wznowić działalność straży i zatwierdzono zarząd straży wybrany jeszcze przed 1939 rokiem.

Dnia 5 maja 1945 roku nastąpiło uroczyste wprowadzenie sztandaru strażackiego i proporczyka strażnicy i rozpoczęła działanie w pełni odrodzona straż. W dalszych latach dzięki ofiarnej pomocy strażaków wybudowano wozownię, parkan oraz 4-piętrową wieżę ćwiczeń. Odbudowano i zakupiono nowy sprzęt.

W roku 1952 nastąpiła zmiana struktury organizacyjnej straży. Władze OSP nazwano komendą i te są wybierane przez walne zebranie członków. W skład pierwszej komendy OSP wchodzili: komendant Alojzy Gawron, z-ca komendanta Stanisław Różycki oraz Bronisław Nowacki, Feliks Sadowski, Antoni Brejt, Bogusław Kozłowski, Władysław Muszkat.

Oddzielny rozdział w życiu straży stanowi zorganizowanie Zawodowego Pogotowia Strażackiego przy OSP, płatnego przez Urząd Miasta. Na skutek różnych nieporozumień i słabej dyscypliny członków tej jednostki, eksperyment ten nie zdał egzaminu i po dwóch latach pogotowie przestało istnieć.

W 1957 roku harcerze Zagłębiowskiej Drużyny zgłosili swój akces i chęć współpracy ze Strażą. Szeregi się powiększyły, lecz z biegiem lat, szeregi te topniały. Złożyło się na taki stan wiele przyczyn.

Zgodnie z uchwałą Walnego Zgromadzenia członków Stowarzyszenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Czeladzi z dnia 13 marca 1960 roku, Zarząd uznaje i podkreśla zasługi druha Naczelnika Stanisława Różyckiego, pełniącego tę funkcje od 1954 r. oraz wybitny wkład pracy w rozbudowie i podniesieniu na wysoki poziom tutejszej jednostki.

12 listopada 1961 roku czeladzka Straż dostaje nowy sztandar, w którego posiadaniu jest do chwil obecnej i stanowi on wielką pamiątkę minionego okresu.

W okresie stanu wojennego OSP przeżywała ciężkie chwile. Jej działalność poważnie została ograniczona. Na prośbę Władz Miasta i za zgodą ówczesnych władz OSP stworzono Oddział Zawodowej Straży Pożarnej z Będzina. Sprzęt będący własnością OSP stanowi bazę sprzętową dla zawodowców a następnie został przez nich łącznie z samochodami zabrany. Po 1989 roku OSP musiała rozpocząć od początku swoją działalność. Przez kilka lat borykała się z dużymi trudnościami różnej natury, zanim stanęła na własnych nogach.

W 1992 roku w poczet członków straży przyjętych zostaje kilku młodych, lecz nieźle zapowiadających się członków. Straż pomału zaczyna się odradzać. W okresie szczególnie trudnym dla OSP należy wyróżnić druhów: Piotr Zachariasz, Wiesław Wziętek , Arkadiusz Janus , Czesław Meronów, Jan Kita, Kusztyb Kazimierz.

8 maja 1994 roku odbywają uroczystości z okazji 120 rocznicy urodzin i 50 rocznicy śmierci ks. Bolesława Pieńkowskiego inicjatora powstania OSP w czeladzi i jej pierwszego prezesa Zarządu Straży. Z okazji tej parafianie czeladzcy razem z proboszczem ks. prał. Mieczysławem Osetem ufundowali tablicę pamiątkową w kościele, która zostaje poświęcona podczas uroczystej mszy świętej.

W 1996 roku na zawodach sportowo-pożarniczych sekcja OSP po długiej przerwie związanej z trudnościami jednostki zajmuje bardzo dobre III-cie miejsce.

24 maja 1997 roku jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Czeladzi obchodzi święto 90-lecia istnienia. Z tej okazji odbywa się uroczyste spotkanie, które swą obecnością zaszczycili m.in. wicewojewoda katowicki Zygmunt Machnik, zastępca burmistrza Leszek Lasota, przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Jarno, ks. prałat Mieczysław Oset, prezes Zarządu Wojewódzkiego OSP Feliks Barbarowicz. Jubileusz 90-lecia OSP był okazją do wręczenia odznaczeń za zasługi dla pożarnictwa. Srebrne medale za zasługi dla pożarnictwa otrzymali, Kazimierz Kusztyb i Czesław Meronów, brązowe medale wręczono Zbigniewowi Kałuży i Janowi Kicie. Odznaczono również długoletnich członków czeladzkiej OSP, a wśród nich Stanisława Szweja za 50-letni staż strażacki, Stefana Halaburdę i Józefa Kowalskiego-za 45-letni staż oraz Henryka Kleina za 40-letni staż. Podczas uroczystości jubileuszowej wice wojewoda Zygmunt Machnik życząc członkom czeladzkiej OSP wytrwałości w służbie powiedział, że w chwili obecnej istnieje potrzeba, aby stali nie tylko na straży bezpieczeństwa miasta i jego mieszkańców, ale by włączyli się w jego życie samorządowe. Strażakom szczególnie przypadły do serca słowa wojewody, kiedy mówił, o nowym sprzęcie dla potrzeb OSP.

W maju 1998 czeladzka OSP dzięki usilnym staraniom otrzymała nowy wóz bojowy. Jest to Star 244, który został skarosowany w Firmie Wawrzaszek. Podczas uroczystego przekazania daru przez władze miasta( z budżetu miasta na ten cel wyłożono kwotę 200 tys. zł), uroczystego poświęcenia dokonał ks. prałat Mieczysław Oset. Wóz ten jest cały czas doposażony w nowy sprzęt i stanowi chlubę naszej straży.

W roku jubileuszowym 2007 jednostka dysponowała trzema samochodami: jednym operacyjnym oraz dwoma gaśniczymi lekkim i średnim. Na stanie jednostki były również m.in 2 agregaty prądotwórcze, 3 pilarki spalinowe, 3 motopompy (w tym jedna szlamowa) i 3 radiostacje. Uroczystości 100 lecia istnienia jednostki odbyły się 26 maja 2007 roku na placu OSP Czeladź. W uroczystościach poza władzami brało udział 15 zaprzyjaźnionych jednostek. Z okazji rocznicy powstania, Czeladzka OSP otrzymała nowy sztandar, w części ufundowany przez miasto.

Na przełomie lat 2011/2012 zapadła decyzja o zakupie nowego pojazdu ratowniczo-gaśniczego dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Czeladzi. W przetargu wygrała firma „Bocar Sp. z o.o. Produkcja nadwozi specjalistycznych” z siedzibą w Korwinowie (k. Częstochowy). Łączny koszt pojazdu to 644 tys. zł. Fundatorami pojazdu są m.in Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Katowicach. Wkład własny druhów OSP Czeladź wynosił 44 tys. zł. Miasto Czeladź miało dołożyć brakujące 320 tys. zł. Pojazd przyjechał do jednostki w listopadzie 2012 roku, lecz Miasto nie chciało uregulować brakującej sumy. Włodarze uważali, że strażacy nie dostarczyli odpowiednich dokumentów. Firma „Bocar Sp. z o.o. Produkcja nadwozi specjalistycznych” wielokrotnie odkładała termin spłaty należności dając nadzieję druhom z Czeladzi. Zarząd w składzie: dh Tomasz Jurczak, dh Marek Popielski i dh Czesław Meronów zaprezentowali wszelkie dokumenty w mediach. Do porozumienia między OSP a miastem udało się dojść po zmianie burmistrza Miasta Czeladź w 2015r. W marcu tego roku Burmistrz Zbigniew Szaleniec, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej bryg. Dariusz Zawadzki oraz prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Czeladzi Sobiesław Poniatowski podpisali Porozumienie w sprawie włączenia jednostki OSP w Czeladzi do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Był to ogromny przełom. 14 maja 2016 roku Burmistrz Miasta Czeladź Zbigniew Szaleniec oficjalnie przekazał strażakom „nowy” pojazd, który poświęcił Ks.Kanonik Jarosław Wolski, proboszcz Parafii pw. św Stanisława BM w Czeladzi. Pojazd ten to ciężki pojazd ratowniczo-gaśniczy na podwoziu Mercedes-Benz Atego 1629. Wyposażony jest on m.in w ciężki zestaw ratownictwa techniczno-drogowego „Lukas”, kamerę termowizyjną oraz działko dachowe o wydajności 2400l/min. Auto mieści 4000 litrów wody i 400l litrów środka pianotwórczego.

Służba strażacka pełniona w imię najwyższych wartości życia ludzkiego, niesiona bliźnim jest najzaszczytniejszym obowiązkiem strażaka.